Znamy już datę kolejnego siódmego maratonu Michałki 2010, będzie to 18 września.
Serdecznie zapraszamy do zgłaszania swojego udziału, aby się zapisać wystarczy wypełnić
kartę zgłoszeniową.
Marek Słomczyński i Bogdan Bogacki to hobbyści rowerzyści, którzy uważają, że ruch na świeżym powietrzu a przede wszystkim jazda na rowerze to wspaniałe spędzanie wolnego czasu. Takie imprezy jak Michałki przyczyniają się do propagowania zdrowego stylu życia, a być może wyłonią wyczynowych adeptów sportu rowerowego i przyszłych Mistrzów. Dwaj Panowie postanowili dodatkowo
zmobilizować dzieci do udziału w tej imprezie i zafundowali WSPANIAŁY PROFESJONALNY ROWER marki Merida.
Będzie on losowany wśród wszystkich uczestników Michałków urodzonych w roku 1995 i młodszych. W losowaniu biorą zarówno udział dzieci startujące w zawodach na stadionie jak również biorące udział w maratonie Mini pod opieką rodziców oraz nie zdyskwalifikowane przez sędziów.
Losowanie zostanie przeprowadzone przed dekoracjami dystansów dla dorosłych.
SZÓSTA EDYCJA !!!26 września 2009 |
|
Dostępne są już galerie zdjęć z maratonu, zapraszamy do przeglądania:
PIĄTA EDYCJA !!!20 września 2008 |
|
Do tej pory frekwencja oscylowała wokół 200 zawodników.
Tym razem przyjechało ich 323 co może świadczyć o tym, że nasza impreza cieszy się coraz większym uznaniem. Ten wzrost zainteresowania spowodował trochę
zdenerwowania wśród tych co lubią załatwiać wszystko na ostatnią minutę bo biuro zawodów ledwo nadążało z rejestracją.
Wyposażeni w numery z chipami do elektronicznego pomiaru czasu, zawodnicy punktualnie o 10.00 ruszyli na trasę dystansu Małego 57 km i Dużego 100 km. O wyborze dystansu mogli zadecydować dopiero na 27 km trasy gdzie był punkt rozdzielający.
Natomiast zawodnicy, którzy nie chcieli mierzyć się z dużymi odległościami mogli o godz 10.30 wystartować na dystansie Mini 30km.
Pogoda dla ścigantów była idealna. Bez deszczu, nie za gorąco. Trasa tylko przez pierwsze 1,5km po asfalcie. Reszta to las, łąki , pola , bezdroża, zwalniający miejscami tępo piach, krótkie podjazdy i zjazdy. Dla jadących wolniej piękne widoki, stawy, jeziora z ptactwem wodnym, grzyby pod kołami roweru, jeżyny i walka ze swoimi słabościami i z rywalami. Na trasie trzy punkty żywieniowe gdzie można było uzupełnić bidony i przekąsić co nieco.